Jak wejść ze swoją firmą na rynki zagraniczne w Europie? Aspekt techniczny

Jak wejść na rynki zagraniczne w Europie? Jak technicznie się do tego przygotować i o jakie aspekty zadbać, by zrealizować cele i nie przepalić przeznaczonego na nie budżetu? 

Przed decyzją o wejściu na rynek europejski mogą stać zarówno firmy, które już teraz dobrze radzą sobie w Polsce, jak i te, które są dopiero otwierane, lecz już na starcie posiadają aspiracje zagraniczne. Przyjrzyjmy się podstawowym aspektom technicznym, o które należy zadbać zanim zdecydujemy się promować swoją ofertę poza Polską.

Hosting – czy wystarczy mieć go w Polsce?

Jeżeli posiadamy hosting zlokalizowany w Polsce, nie ma potrzeby uruchamiania kolejnego serwisu w innym kraju leżącym w Europie. Opóźnienie podczas przesyłu informacji z serwera zlokalizowanego w Warszawie, a Klienta chcącego złożyć zamówienie w Wielkiej Brytanii jest znikome i raczej pomijalne w analizie prędkości ładowania się strony internetowej. 

Domena na kilka sposobów

Do kwestii domeny możemy podejść na kilka sposobów, dziś przytoczę dwa przykładowe rozwiązania:

a) pozostanie przy swojej domenie, lecz za granicą (np. w Niemczech) wyświetlanie serwisu w odpowiedniej wersji językowej pod adresem typu mojsklep.pl/de lub de.mojsklep.pl.

b) zakup uniwersalnej, europejskiej domeny .eu i uzyskanie jednej końcówki pasującej do wszystkich krajów Unii Europejskiej, w których zdecydujemy się sprzedawać. Polecam to rozwiązanie szczególnie wtedy, gdy dopiero myślimy o otworzeniu nowego projektu, nowej firmy i od samego początku mamy już zagraniczne aspiracje. Wybór wolnej domeny .eu będzie bowiem łatwiejszy niż domen .pl, czy .com, które w dużej mierze są już zarejestrowane. Ponadto domena .eu to krótka i łatwa do zapamiętania nazwa, co jest uniwersalną zaletą nazw stron, czy sklepów internetowych. 

Tylko do 5 lipca 2021 roku możecie zakupić pakiet: domena .eu + hosting KIWI w LH.pl w super cenie za 46,50 zł! 

Tłumaczenia i zagraniczne wersje językowe – Google Translate nie wystarczy

Bardzo ciekawy przykład związany z tłumaczeniami na stronach przytoczyła Katarzyna Baranowska z firmy Fox Strategy, z którą miałam przyjemność rozmawiać w ramach webinaru “Jak zaplanować i realizować SEO na rynkach zagranicznych” w LH.pl. Przykład dotyczył popularnego sklepu z odzieżą sportową, w którego oryginalnej, angielskiej wersji językowej, znajdowała się kategoria “Gym & Training Bags”. W wyniku tłumaczenia (jak możemy się domyślać – automatycznego), w polskiej wersji językowej sklepu pojawiła się kategoria “Ćwiczenia i trening torby”. 

Myślę, że ten problem zna także każda osoba, która próbowała kiedyś zamówić coś z popularnych chińskich lub amerykańskich e-commerce. O ile w przypadku międzynarodowych gigantów poniekąd przyzwyczailiśmy się do takich opisów i przymykamy na nie oko, o tyle w przypadku indywidualnych sklepów internetowych taki poziom tłumaczenia może skutecznie odstraszyć potencjalnego klienta od oferty. Efektem będzie to, że klient zrezygnuje z zakupu, powróci do wyników wyszukiwania i przejdzie do innego sklepu, w którym znajdzie bardziej profesjonalne, budzące zaufanie opisy

Aby uniknąć niezrozumiałych kalek językowych, a tym samym nie stracić pozycji w Google na wyszukiwane frazy, warto zlecić tłumaczenie osobie, która bardzo dobrze włada językiem obcym, jak i także zna jego potoczne zwroty, a najlepiej – tło kulturowe.

Rozbudowa serwisu

Wchodząc z ofertą za granicę należy dokładnie przeanalizować to, które usługi lub produkty chcemy sprzedawać na danym rynku. Czy odwzorowujemy całą swoją ofertę? A może wybierzemy tylko jej część, a może chcemy wyjść z zupełnie nowym, nie sprzedawanym w Polsce produktem? Opracowanie koncepcji to już raczej kwestia przygotowania biznesowego, lecz nie możemy zapomnieć również o technicznym jej aspekcie. 

Jeżeli zdecydujemy się na okrojenie oferty na rynek zagraniczny musimy zmienić politykę linkowania wewnętrznego tak, by użytkownicy przełączający się na np. niemiecką wersję językową, trafiali jedynie do oferty dla nich dostępnej. Wszelkie błędy 404 mogą skutecznie odstraszyć potencjalnych klientów, a także negatywnie odbiją się na pozycjonowaniu serwisu. 

Linkowanie – zadbaj o zaplecze w danym kraju 

Wchodząc ze stroną za granicę nie możemy zapomnieć także o linkowaniu do naszej witryny. Nawet jeżeli w polskiej wersji serwisu opanowaliśmy już linkbuilding i realizujemy jego strategię, podobną strategię musimy przyjąć dla rynków zagranicznych. 

Tutaj ponownie pojawia się aspekt społeczny, przyzwyczajenia i praktyki rynkowe. Zanim opracujemy strategię linkowania należy zbadać: gdzie na danym rynku pozyskuje się linki? Czy funkcjonują serwisy tożsame z WhitePress, a może katalogi firm mają się lepiej niż w Polsce? Czy konkurencja wybiera raczej linkowanie “organiczne”, pozyskiwane na bazie współpracy partnerskiej z innymi serwisami, czy może masowo umieszcza linki w komentarzach na forach i blogach? Jeżeli nie znamy odpowiedzi na te pytania, warto zwrócić się do specjalistów od SEO zagranicznego, by nie stracić przeznaczonego na ten cel budżetu. 

Jak widać, zaczynając swój biznes za granicą czeka nas dużo pracy. Ważna jest bowiem zarówno analiza biznesowa, szacowanie możliwości finansowych i organizacyjnych, ale także techniczne przygotowanie serwisu internetowego. Zadanie może i nie jest proste, ale z pewnością bardzo satysfakcjonujące, dlatego też życzę Wam samych sukcesów w podbijaniu rynków zagranicznych! 

Zapisz się do newslettera!

Chcesz brać udział w naszych webinarach na żywo i otrzymywać raz w miesiącu porady optymalizacyjne? Dołącz do naszego newslettera.

Default image
Aneta Rutkowska
Lubi gdy wszystko działa, a najlepiej jeżeli działa szybko. W szczególności strony internetowe. Pomaga użytkownikom WordPressa zrozumieć go lepiej. Gdyby fizycy mieli taką umiejętność wyjaśniania skomplikowanych rzeczy, wszyscy rozumielibyśmy fizykę kwantową. Na co dzień koordynuje różne procesy w najlepszej firmie hostingowej w Polsce – LH.pl.